.  
   

19.01.2008

sprzedałem i pożegnałem się z moim PEUGEOTEM 306. Żal mi go, ale szukam następcy wraz z „efektywnym” sponsorem

 
     
 
    18.01.2008
Siedziba PZM, Warszawa ul.Górczewska – odbierałem nagrody za sezon 2007: za mistrzostwo w grupie N, klasie N3 i za v-ce mistrzostwo w generalce Pucharu PZM
 
     
 
    13.01.2008
Zbiórka pieniążków na sprzęt dla dzieci z wadami słuchu odbyła sie przy ulicy Chrobrego. Co prawda droga nie została zamknięta, ale nie przeszkadzało to nikomu w wożeniu osób, które wrzuciły coś do rajdowej skarbonki. Mariusz Nowocień, Marcin Wydra i Paweł Grzywacz mieli cały czas co robić. W pewnym momencie na rondzie na Chrobrego ustawiły się tłumy kibiców, taka namiastka atmosfery rajdowej w Radomiu :) Do tego można było wylicytować dwie przejażdżki z Kubkiem (po rondzie również ;) ) w rzadko spotykanym na naszych ulicach Audi R8 (420 KM, 530 Nm, quattro, 4,6 s do 100 km/h, prędkość max: 301 km/h, cena: pół milinona zł, poza tym wyjątkowy samochód co można było zobaczyć z bliska, 6 sztuk w Polsce). Wylicytowano je w sumie za 1400 zł, a jak się do tego doda zawartość paru "naszych" rajdowych skarbonek to myślę, że spokojnie wyszło ponad 2 tys. zł dla dzieci i o to chodziło :) Byli też motocykliści, którzy też pewnie "co nieco" uzbierali. Brakowało chyba tylko licytacji rajdowych gadżetów, ale myślę, że za rok uda się to nadrobić. Już wstępnie zostało ustalone, ze trzeba będzie wtedy zorganizować coś z prawdziwego zdarzenia. Można było zaobserwować, że sporty samochodowe cieszą się dużym zainteresowaniem w Radomiu. Trzeba więc częściej je pokazywać
 
     
 
    11.01.2008
Sala Koncertowa w Radomiu – nominacja i udział w rozstrzygnieciu plebiscytu na 10 najpopularniejszych sportowców Radomia
 
     
 
    10.11.2007
Rajd Tyski-Mera tylko 7 sekund zabrakło!!!!
Walka była do samego końca i zabrakło 7s ! Mariusz Nowocień/Michał Marcula dojechali jako 2 w "2 Rajdzie Tyskim - MERA", tym samym zajmując II MIEJSCE w GENERALCE PPZM GRATULACJE !!!! ----> Na pierwszy odcinek założyliśmy deszcze sądząc, że będzie dużo błota na zakrętach. Była to błędna decyzja. Troszeczkę traciliśmy na hamowaniach i wirażach. Natomiast na drugim odcinku było już mokro, opona dobrze się spisywała. Chcieliśmy zaatakować, ale na jednym z nawrotów auto zgasło. Pogoda mi niezbyt dopisała, bo modliłem się, żeby było jak najgorzej, śnieżyce, zawieruchy itd. Uważam, że przy tym aucie ten sezon to dla nas ogromny sukces. Budując ten samochód, nie spodziewałem się, że będę mógł walczyć o tak wysokie miejsca. Ale nie ma co marudzić, trzeba się cieszyć z tego, co jest....
 
         

Projekt i wykonanie:

Tanie strony www Radom